Nathan: 'Jestem szczęśliwszy niż kiedykolwiek'
Czas kiedy miałeś operację gardła musiał być dla ciebie jednym z najgorszych w życiu. Czyżbyś prawie odpuścił grupę?
Nie miałem wyboru. Zachorowałem pod koniec 2012 roku i mój głos zaczął zanikać. Jednak nie przestawałem śpiewać, co było najgorszą rzeczą którą mogłem zrobić. Pogorszyło się. Nie wyglądało to dobrze, gardło krwawiło. Musiałem iść na operację, ponieważ narośl na mojej strunie głosowej zaczynała zajmować również drugą strunę. Wtedy właśnie straciłem kontrolę nad głosem.
Więc jakim sposobem udawało ci się myśleć pozytywnie?
Stałem się silniejszy. Nie miałem wyboru - gdybym wpadł w depresję nie przetrwałbym tego i nie byłbym osobą, którą jestem dzisiaj. Bardzo wierzę w to, że wszystko dzieje się z pewnych przyczyn.
Związek z drugą osobą podczas koncertowania musi być trudny. Jak ty i Ariana Grande sobie z tym radzicie?
Jestem bardzo szczęśliwy - to mój najlepszy związek. Zawsze mówię, że jeżeli chcesz żeby wyszło to wychodzi - i my chcemy. Cały czas rozmawiamy przez telefon, FaceTime i Skype.
Ariana musi przyciągać uwagę chłopaków. Walczyłeś z tym kiedykolwiek?
Oczywiście, że przyciąga - jest najpiękniejsza na planecie. Ale ja nie jestem zazdrosny. W pewnym sensie to komplement. Każdy chłopak chciałby się z nią spotykać, ale to ja jestem tym szczęściarzem.
Jak myślisz, dlaczego cię wybrała?
[Zaśmiał się] Cóż, o to musicie zapytać Arianę.
Czas kiedy miałeś operację gardła musiał być dla ciebie jednym z najgorszych w życiu. Czyżbyś prawie odpuścił grupę?
Nie miałem wyboru. Zachorowałem pod koniec 2012 roku i mój głos zaczął zanikać. Jednak nie przestawałem śpiewać, co było najgorszą rzeczą którą mogłem zrobić. Pogorszyło się. Nie wyglądało to dobrze, gardło krwawiło. Musiałem iść na operację, ponieważ narośl na mojej strunie głosowej zaczynała zajmować również drugą strunę. Wtedy właśnie straciłem kontrolę nad głosem.
Więc jakim sposobem udawało ci się myśleć pozytywnie?
Stałem się silniejszy. Nie miałem wyboru - gdybym wpadł w depresję nie przetrwałbym tego i nie byłbym osobą, którą jestem dzisiaj. Bardzo wierzę w to, że wszystko dzieje się z pewnych przyczyn.
Związek z drugą osobą podczas koncertowania musi być trudny. Jak ty i Ariana Grande sobie z tym radzicie?
Jestem bardzo szczęśliwy - to mój najlepszy związek. Zawsze mówię, że jeżeli chcesz żeby wyszło to wychodzi - i my chcemy. Cały czas rozmawiamy przez telefon, FaceTime i Skype.
Ariana musi przyciągać uwagę chłopaków. Walczyłeś z tym kiedykolwiek?
Oczywiście, że przyciąga - jest najpiękniejsza na planecie. Ale ja nie jestem zazdrosny. W pewnym sensie to komplement. Każdy chłopak chciałby się z nią spotykać, ale to ja jestem tym szczęściarzem.
Jak myślisz, dlaczego cię wybrała?
[Zaśmiał się] Cóż, o to musicie zapytać Arianę.
0 komentarze:
Prześlij komentarz